Rycerze Okrągłego Stołu

Tutaj można dyskutować na ogólne tematy dotyczące miasta

Moderator: Capricorn

Rycerze Okrągłego Stołu

Postprzez hip hop » 13-03-2008, 16:36

Nasza Rada, bo o nich mowa zostala wysmiana.
Wladcom grodu Trzemeszno slusznie napluto w twarz.
Sasiednie ksiestwo Rogowo wyzwalo nas na wojne.

O co chodzi?
Jak w kazdych plemiennych walkach - o ziemie.

Jak to sie zaczelo?
Jak w wszystko, w czyjejs glowie.
Ktos wpadl na pomysl by okroic sasiadow z 317,46 hektarow niezamieszkalej ziemi.

Po co?
W szlachetnej intencji ulatwienia zycia mieszkancom przygranicznych obszarow naszej gminy
i wziecia pod opieke zrujnowanych drog.

Pomysl sam dobry.
Tylko wykonanie jak zwykle w postsowieckim stylu.
Bylejakie.

Przeciez "jakos to bedzie"...

Wyslano poselstwo.
Przyjeto ich godnie i wysluchano nalezycie.
Dowiadywano sie niestety nieistniejacych konkretow
i w koncu zadano naszym dobrego-samopoczucia delegatom
pytanie:
"co wiec mamy przedstawic naszym komisjom?!"
...
Zapadlo milczenie...
(qrfa, przeciez jakos to mialo byc!)

Dopito kawe, umowiono sie na wymiane urzedowej korespondencji.

Czas mijal, jakos to bylo.
Nic sie nie dzialo.
Spokoj na granicy.

Naszym wojom dobre samopoczucie nie mijalo.
Nad wszystkim czuwal niezwyklych przymiotow, wsrod ktorych prym wiodla odwaga,
rycerz i sekretarz gminy w jednej osobie.
Nie bylo powodow do obaw.
Musi sie udac. Przeciez pomysl dobry, a jakos to bedzie!

Sasiednie ksiestwo nie zamierzalo bezczynnie sie przygladac.
Zrobilo swoje.

Doszlo do spotkania ksiazat i dworow.
Niczym u Wierzynka w Krakowie, spotkano sie w Golabkach.
Mialo jakos byc!

I bylo!

Ksiaze Rogowa od razu przeszedl do ataku:

"Mam przed soba dokumenty dotyczace zmiany granic przeslane przez gmine Trzemeszno.
W uzasadnieniu piszecie, ze ta zmiana ma przywrocic granice sprzed II wojny swiatowej.
Czy dysponujecie na to dowodami?"-
zabrzmialo groznie pytanie nad glowami naszych zadowolonych i usmiechnietych, choc juz nieco zbitych z tropu Rycerzy,
poteznym echem odbijajac sie od sklepien zamku w Golabkach.

"Jestesmy zdegustowani faktem, ze uchwale intencyjna podejmujecie 24 lipca A.D. 2007, a do nas oficjalne materialy docieraja 3 stycznia A.D. 2008. Czy chodzilo o to, aby nasza gmina nie zdazyla wypowiedziec sie?!"
grzmial rogowski wladca!
Fakt, nawet konno wyslane poselstwo,
w skrajnie niesprzyjajacych warunkach pogody dotarloby w jeden dzien!

Widzac jakie spustoszenie w dobrym samopoczuciu naszego dworu sieje, ksiaze Rogowa grzmial dalej -
"Jestesmy zdegustowani wreszcie faktem , ze domagacie sie zmiany granic kosztem gminy Rogowo, nie proponujac nam nic w zamian!
Rozumiemy przez to, ze mamy wam oddac te grunty, bo wy tak chcecie!?"
- tu pojawil sie niejaki cien usmiechu na zbaranialych twarzach naszego rycerstwa, ze o to dochodzi wreszcie do wzajemnego zrozumienia!

Ale wladca Rogowa mial juz zgola inna koncepcje porozumienia:

"Proponujemy uregulowanie tych granic poprzez przejecie przez gmine Rogowo
solectw Golobki i Ochodza"

Padl blady strach na dwor trzemeszenski, to podobno wtedy wlasnie nasz smialy sekretarz gminy szeptal do ucha Ksiecia swoje wymowienie i chwile potem widziano go jak zdawal sluzbowa komorke.

Patrzac na pobladle twarze trzemeszenskich wojow,
Ksiaze Rogowa juz z pozycji zupelnej sily zlozyl oferte nie do odrzucenia:

"Moze gmina Trzemeszno bylaby sklonna zaplacic za te tereny?!
Zaproponowana przez nas cena to 20 tys za hektar!"

Wtedy Ksiaze Trzemeszna zachwial sie w kolanach, poprosil o puchar zimnej wody, a sekretarza swego spytal ile to jest 20 tys razy 317,46?

Widzac, trzemeszenskiego Ksiecia osuwajacego sie na krzeslo,
dostojny wladca Rogowa, z nieukrywanym usmiechem satysfakcji,
spokojnym juz glosem dodal:

"Mozemy wam splate rozlozyc na dwie raty"

Nie uslyszal juz tego sekretarz trzemeszenskiego dworu,
cichaczem wymykajac sie z zamku dosiadl raczego konia i pomknal w sina dal.
Smialek pedzil, az sie za nim kurzylo.
I tyle go widziano.

...

Tak wyszlo, choc pewnie mialo byc inaczej.

Ale czy mozna sie bylo czegos innego spodziewac?
Skoro zaklada sie, ze "jakos to bedzie", to teraz jest jak jest!

Z tego widac jednak jasno, ze balagan, niekompetencja, spychanie odpowiedzialnosci, bylejakosc
i serwowanie sie ucieczka chocby w przyszlosc, do nastepnych wyborow - takie oto maniery panuja na naszym trzemeszenskim dworze.

Ale nadal nalezy WYMAGAC, by nie marnowano naszej reputacji i naszych ciezko zarabianych dukatow!
Bądźmy rozsądni przy urnach!
hip - hop
hip hop
 
Posty: 193
Dołączył(a): 09-03-2004, 12:10

Postprzez Capricorn » 14-03-2008, 19:01

powtarzam prośbę z innego wątku: więcej konkretów, mniej epitetów.
Capricorn
 
Posty: 708
Dołączył(a): 14-11-2006, 00:22

Rycerze Okrągłego Stołu

Postprzez hip hop » 03-02-2010, 16:53

Kto myślał, że sprawa rozeszła się po kościach, lub po owych „językach” albo, że nie ma już sprawy, pewnie teraz zdziwił się nie lada:

Rycerstwo Księstwa Rogowo nie tylko uznało 14 grudnia A.D. 2009, że swojej ziemi Trzemesznu nie odda ale jeszcze zdecydowało się nasze ziemie zaanektować i po wsie Ochodza i Gołąbki sięgnąć!
Sposobi się do wojny i lada chwila na nią rusza.

Tam tara dej, tam tara dej...

Wszystko przez reprezentujących nas nieudolnie rajców i ich tępą niczym obuch dyplomację.
Od samego początku i począwszy od samego panującego nam formalnie Księcia, jego realnie sięgającego po władzę Giermka i owego Rycerza, o którym już dziś, słusznie, nikt nie pamięta
(choć kto wie, czy na białym koniu przy okazji wyborów wracając, nie zechce o sobie przypomnieć
i doszczętnie się skompromitować), przez Kasztelana zamku w Gołąbkach i resztę zapatrzonych
w siebie w dworzan, bo oto zachciało im się ponownie wystąpić z roszczeniem do rajców z Rogowa
o przekazanie już nie 310,51 hektara ale nawet 311,28 hektara gruntów.
Tak, o.
Po prostu.
„Dawać!” zdali się krzyczeć nasi zacietrzewieni posłowie, waląc przy okazji pięściami w stół i sięgając po szable.

Tam tara dej, tam tara dej...

Ale w Rogowie już dobrze wiedzą co tu u nas na słabowitym dworze książęcym słychać, jak się sprawy mają i swoje racje śmiało ogółowi przedstawiają.
A racje to nie byle jakie – ziemia, o którą trzemeszeńskim włodarzom idzie, należy do rogowskich wsi Gościeszyn i Cegielnia, jest niezamieszkała, zaś „proponowana przez Trzemeszno zmiana granic nie spowoduje ich wyprostowania, lecz jeszcze bardziej poszerzy obszar wcinający się w obszar administracyjny Rogowa”, już dziś, w aktualnym stanie, „gmina Trzemeszno wcina się w teren rogowskiej gminy dwoma miejscowościami – Ochodzą i Gołąbkami”, których mieszkańcy na co dzień mają być bardziej, poprzez szkołę, kościół i cmentarz, z Gościeszynem związani, jeśli zaś chodzi o „wypadki, pomoc lekarską – ratownicy medyczni stacjonujący w Rogowie mają około 15 km do tych mieszkańców, a ratownicy z Gniezna dwa razy dłuższą drogę”.

Dlatego też Książę Rogowa zaproponował przejęcie Ochodzy i Gołąbek przez Rogowo.
Przyklasnęli mu rajcy i zagłosowali na rogowskim zamku za „uruchomieniem procedur mających na celu odebranie części gruntów gminie Trzemeszno” i podjęli byli uchwałę „w sprawie przystąpienia do wykonania czynności oraz skompletowania dokumentów niezbędnych do złożenia wniosku o zmianę granic gminy Rogowo”...
I oto szykują swe wojska i lada dzień, pewnie gdy tylko miną wiosenne roztopy, staną w zwartych szeregach u naszych granic!

Tam tara dej, tam tara dej!

Tymczasem nasi, już teraz psychologicznie rozbici woje, będą zdaje się mogli tylko temu bezsilnie przypatrywać, zapewne z bezpiecznej odległości. Nikomu też nawet do głowy nie przyjdzie, by bić się w piersi lub trwałe straty w skarbcu liczyć. Żadnych winnych, ot, takie wyroki losu.
Jakoś to znów przecie będzie.
Wzruszą się jeszcze na widok płonącego zamku w Gołąbkach, ale już jego Kasztelana, z rodu Pokorskich, oddającego hołd zwycięzcom, jestem tego pewien, nikt z dawnych kolegów i koleżanek żałował nie będzie.
Wszak jaka to różnica, gdzie rajcą będzie?!
Wszędzie diety dają!
Bądźmy rozsądni przy urnach!
hip - hop
hip hop
 
Posty: 193
Dołączył(a): 09-03-2004, 12:10


Powrót do Ogólna dyskusja dotycząca miasta

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 1 gość

cron